Ale przecież to tradycja!

Przy organizacji ślubu i wesela okazało się, że niewiele nas obchodzi tradycja. Za to innych już bardziej.

„Powinnaś”, „Tak się robi, taka jest tradycja”, „Jak to was nie będzie?”

– A skąd będziecie wychodzić?

– Od nas z domu.

– Ale jak to od was? Przecież jako panna młoda powinnaś wychodzić z domu rodzinnego.

#4 Nie opuszczę Cię aż do śmierci

Pan młody przyjeżdża po pannę młodą i dopiero wtedy pierwszy raz się widzą. Tak się robi, taka jest tradycja.

#antyporadnik: jak skutecznie zniechęcić ją do bliskości?

– Dzień przed ślubem będziemy niedostępni.

– Jak to was nie będzie? A co z gośćmi? Kto się nimi zajmie?

Niewiele obchodzi mnie tradycja

Tak, to prawda. Nie widzę w niej żadnego sensu. Co to znaczy, że „tak trzeba” i „tak powinnaś”? Co to znaczy, że „taka jest tradycja”?

Marzy mi się, żeby ktoś powiedział: powiedz, jak sobie wyobrażasz ten dzień i zastanów się, co możesz zrobić, żeby właśnie tak wyglądał. Może marzysz o tym, żeby dzień wcześniej wyjechać w góry i choć chwilę odpocząć od zgiełku organizacji? Może będziesz się lepiej czuć, kiedy wspólnie z narzeczonym będziecie się przygotowywać do wyjścia?

Marzy mi się, żeby ktoś zapytał: co mogę zrobić, żeby ci pomóc spełnić te marzenia? Chciałabym usłyszeć: najważniejsze, żebyś to ty była zadowolona.

Jeśli szukasz wsparcia w związku, narzeczeństwie, małżeństwie zapraszamy Cię do grupy na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.