Co ma Pan Bóg do naszego narzeczeństwa?

Pewnie nieraz zastanawiacie się, czy można połączyć Boga ze związkiem dwóch osób? W przypadku małżeństwa na pewno, ale wcześniej?

Znajdźcie swój sposób

Przede wszystkim zastanówcie się, czy i w jaki sposób chcecie zaprosić Boga do waszego związku. Może wystarczy wam cotygodniowa msza niedzielna? Może chcecie od czasu do czasu wspólnie się pomodlić?

Może wystarczy, że raz do roku pójdziecie na pielgrzymkę? Połączenie dwóch różnych duchowości wymaga chęci i determinacji do szukania czegoś wspólnego.

Miłość

Pan Bóg ma do naszego narzeczeństwa przede wszystkim… miłość. Co to znaczy w praktyce? To od Niego możemy czerpać wzór miłości, która wychodzi naprzeciw drugiemu człowiekowi, która pyta „co mogę dla ciebie zrobić?”.

I z drugiej strony, miłość zaczyna się od tego, że to najpierw mnie Pan Bóg kocha i w ten sposób uczy mnie dzielić się tym dalej. Gdybyśmy nie mieli w sobie miłości, nie mielibyśmy czego podarować dalej.

Pomoc

Kolejną sprawą, którą Bóg ma nam do zaoferowania jest pomoc. Przychodzi kryzys w związku? Nie możemy się porozumieć w trudnych dla nas sprawach? Przestajemy ze sobą sensownie rozmawiać?

Spróbujmy zaprosić do tego Boga. Może poproście Go razem o pomoc? Może nie potraficie robić tego jeszcze razem i chcecie to zrobić osobno? Spróbujcie poszukać potrzebnej wam pomocy.

Towarzyszenie

Ostatnią sprawą, równie ważną, co poprzednie jest towarzyszenie. Pan Bóg towarzyszy każdej relacji, bo on sam jest relacją, jest miłością. On chce nam towarzyszyć w smutkach i radościach, w niepowodzeniach i powodzeniach, w kryzysach i w rewolucjach.

Jestem przekonana o tym, że każdy związek to nie tylko dwoje ludzi, to co najmniej troje, którzy idą razem w jedną stronę.

Zadanie domowe

Zapytajcie siebie nawzajem, czy widzicie miejsca dla Boga w waszym związku? Jak chcielibyście Go do niego zaprosić? W którym miejscu wasze duchowości mogą się spotkać?

Wysłuchajcie również swoich obaw, nie oceniajcie ich. Może nosicie w sobie ukrywane pretensje do Boga, od których nie potraficie się uwolnić? Może nie rozumiecie tego, co robi w waszym życiu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.