Nie czujesz tych świąt? Zadaj sobie te pytania

Kolejne święta przyszły nagle, a my tacy nieprzygotowani. Nie rozumiemy tak naprawdę, co się dzieje. Nie czujesz tych świąt? Zadaj sobie kilka pytań.

O co chodzi z tymi świętami?

Zacznij od pytania, o co tak naprawdę chodzi w tych świętach? Wokół widzimy zajączki, pisanki, bazie, bukszpan. Nerwowo krzątamy się w domu, wypełniając kolejne obowiązki.

Niedawno składałam Wam życzenia. Mówiłam w nich między innymi o tym, że święta wielkanocne to świętowanie życia, szukanie go w swojej rzeczywistości. To nie jest jedyna odpowiedź, zachęcam Was do tego, żebyście poszukali własnej.

Czy to kolejne święta?

Łatwo dajemy złapać się w pułapkę myślenia „święta, święta i po świętach”. Kolejne rodzinne spotkania, siedzenie przy stole uginającym się od przygotowanych smakołyków. Kolejne triduum, kolejna rezurekcja. Ani się obejrzymy, a zaraz z powrotem rzucimy się w wir pracy.

Wydawać by się mogło, święta jak co roku. Zadaj sobie pytanie, czy to po prostu kolejne święta, nudząca rutyna czy może chcesz poszukać czegoś więcej?

Czego potrzebuję?

Święta to chwila wolnego, chwila oddechu. To dobry czas na zadanie sobie pytania: czego potrzebuję w te święta?

Może codzienny brak czasu zachęca mnie do tego, żeby teraz pójść na spacer, pojechać w góry, wyjechać za granicę? Czy potrzebuję spędzenia czasu rodziną czy ze sobą?

Czego nie chcę?

Zastanawiając się nad świętami, możemy zacząć od pytania: czego nie chcę i dlaczego?

Może nie chcesz tracić czasu na sprzątanie i przygotowywanie smakołyków? Może nie chcesz spędzać świąt w stresie i nieustannej obawie, że z wszystkim nie zdążysz? A może… nie chcesz spędzać świąt z rodziną, bo jest to w tym momencie dla Ciebie za trudne?

Czy chcę coś zrobić dla innych?

I na sam koniec, kiedy określimy sobie już to, w jakim momencie życia jesteśmy, zapytajmy siebie, czy chcemy coś zrobić dla innych?

Komu chcemy pomóc? Czy chcemy przy malowaniu jajek spędzić czas z rodziną czy możemy marzymy o uczestnictwie w przygotowaniu śniadania wielkanocnego dla bezdomnych? A może mieszka obok nas samotna sąsiadka, którą możemy po prostu odwiedzić?

Życzę Wam, żebyście odnaleźli w tych świętach siebie w swoich emocjach, w swoim czuciu. Nikt za Was nie przeżyje tych świąt. Wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.