Trzy porady papieża Franciszka dla narzeczonych

Zastanawialiście się kiedyś, co Kościół, a właściwie sam papież, mówi o narzeczeństwie? Czy można od niego usłyszeć coś ciekawego?

Porada 1: jak przygotować się do ślubu?

Zacznijmy od początku, czyli od samych przygotowań do uroczystości. Papież zachęca, żeby nie były one najważniejsze, ale żeby skupić się przede wszystkim na naszej relacji i na tym, co chcemy zrobić dla siebie nawzajem, pobierając się.

Przygotowanie bliższe do ślubu koncentruje się na zaproszeniach, strojach, weselu i niezliczonych szczegółach, które zużywają zarówno wiele środków ekonomicznych, jak też energii i radości. Narzeczeni przychodzą do ślubu zdyszani i wycieńczeni, zamiast poświęcić najlepsze siły na przygotowanie się jako para na wielki krok, jaki razem uczynią. (adhortacja Amoris Laetitia)

Papież podkreśla, że to miłość powinna być umieszczona nad przygotowaniami do ślubu, to ona jest najważniejsza. Zachęca nas do tego, żebyśmy mieli odwagę być innymi niż wszyscy, iść na przekór.

Porada 2: miłość to przejście przez różne etapy

Drugą sprawą, którą porusza, jest spojrzenie na miłość jako na drogę. Początek to fascynacja, kolejne kroki to odkrywanie potrzeb drugiej osoby. Definiuje miłość jako projekt obojga, przedkładanie szczęścia drugiej osoby ponad swoje potrzeby i radości.

Dojrzewanie miłości wiąże się również z nauczeniem się „negocjowania”. Nie jest to postawa interesowna czy też gra typu komercyjnego, ale w ostatecznym rachunku wypełnianie wzajemnej miłości, bo te negocjacje są splotem wzajemnych darów i wyrzeczeń dla dobra rodziny. Na każdym nowym etapie życia małżeńskiego musimy usiąść do renegocjacji umów, tak aby nie było zwycięzców i przegranych, ale aby obydwoje zwyciężyli. Decyzji w domu nie podejmuje się jednostronnie, a obydwoje dzielą odpowiedzialność. (adhortacja Amoris Laetitia)

Porada 3: nauczcie się tych trzech słów

Czy mogę?

Warto nauczyć się pytania, czy mogę, ponieważ uczy nas ono wrażliwości na wejście w życie drugiej osoby. Czy mogę tak zrobić? Czy mogę ci jakoś pomóc? Czy mogę coś dla ciebie zrobić?

Prawdziwej miłości nie narzuca się zawziętością i agresywnością.

Dziękuję!

Warto wzbudzać w sobie wdzięczność względem drugiej osoby. Pomyślcie każdego dnia, czy jest coś, za co moglibyście sobie nawzajem podziękować. Wziął twój ciężki plecak? Podziękuj mu za to. Zadbała o ciebie, gdy byłeś przeziębiony? Podziękuj jej za to.

W waszej relacji, a jutro w życiu małżeńskim, ważne jest podtrzymywanie żywej świadomości, że druga osoba jest darem Boga, a za Boże dary się dziękuje.

Proszę o wybaczenie

Każdy z nas popełnia codziennie jakieś błędy. Czasem wystarczy gorszy dzień, zmęczenie, kiepskie samopoczucie, tak drobne sprawy sprawiają, że przestajemy odnosić się do siebie z miłością. To sytuacje, które uczą nas przemyślenia zachowania i późniejszej prośby o wybaczenie.

Jeśli nauczymy się prosić o przebaczenie i przebaczać sobie nawzajem, to małżeństwo będzie trwało, będzie się rozwijało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.