#5 Mit narzeczeński: ona się nie zmieni, on się zmieni

Znacie ten żart? Mężczyzna przed ślubem jest pełen nadziei, że ona się nie zmieni; a kobieta liczy na to, że on po ślubie się zmieni. 

Ona

Mężczyzna zakochuje się w kobiecie. Urzeka go przede wszystkim jej piękno, ale także dobroć, wrażliwość, delikatność. Na początku wydaje się być ideałem, na który w końcu trafiliśmy.

Dlatego też bardzo szybko pojawiają się myśli „mam nadzieję, że ona się nie zmieni”. Panowie, czy naprawdę chcecie być z taką samą osobą przez całe życie? Czy nie będzie wam nudno, jeśli nie nastąpią żadne zmiany?

On

Kobieta zakochuje się w mężczyźnie. Nie jest idealny, ale jest gotowy do zmian. Stara się, czasem mu to wychodzi bardziej, czasem mniej. Często powtarza, że chce się dla niej zmienić.

Drogie panie, czy naprawdę liczycie na to, że jeśli już teraz nie widać żadnych zmian, to w przyszłości one nagle się pojawią? I z drugiej strony, czy te zmiany na które czekacie, są potrzebne waszemu związkowi czy tylko wam samym?

A może jednak… ja?

Nie dajmy się wpędzić w myślenie „on mógłby się zmienić” / „ona mogłaby się zmienić”, bo ten, kto może się zmienić to… ja. Tak, ja. Zanim zaczniemy wymagać od drugiej strony, zastanówmy się, czy wymagamy od siebie. Czy to ja mogę coś zrobić. Nieraz zmiana naszego zachowania wpływa na drugą osobę, i wówczas ona także się zmienia.

Różnica jest taka, że nie robi tego pod przymusem, oczekiwaniem i wymaganiem, ale dlatego, że chce,  że wybiera zmianę.

To co, dacie się namówić na siebie?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.