Już na zawsze z jedną osobą?

Porozmawiajmy o nas

Macie takie momenty, że z lekkim przerażeniem myślicie o nieodwołalności tej decyzji? Że to już… na całe życie?

Lęk przed rutyną

Zastanawiając się nad ślubem i małżeństwem, na pewno pojawiła się u Was jedna charakterystyczna myśl: „to już tak na zawsze?” Boimy się rutyny, która może nastąpić po pewnym czasie małżeństwa. Bardzo łatwo wpaść w tryb praca-dom i niewiele czasu poświęcać sobie nawzajem albo robić to z przyzwyczajenia.

Co zrobić z niepewnością i wątpliwościami?

To naturalne, że przychodzi pewna monotonia i powtarzalność codzienności, ale to nie powód do tego, żeby przestać się starać. Zauważenie takiego problemu to już połowa sukcesu. Zastanówcie się, jak chcielibyście sobie z tym poradzić? Może już mieliście okazję, w której wymyśliliście coś nowego i odświeżającego dla waszego związku?

Lęk przed „na zawsze”

Wiele osób boi się także nieodwołalności decyzji, kiedy myślą o tym, że małżeństwo jest na całe życie, aż do śmierci. Możemy kojarzyć to z utratą niezależności, wolności i swobody.

Możemy potraktować to albo jako szansę albo jako zagrożenie. Czy „na zawsze” może stać się obietnicą pełną radości i spojrzeniem z nadzieją w przyszłość? Utratą niezależności, która tak naprawdę może zamienić się w okazję do tego, żeby ofiarować wiele drugiej osobie?

Lęk przed drugą osobą?

Być może jest tak, że boimy się także drugiej osoby. Tego, jak bardzo się zmieni albo tego, jak bardzo się nie zmieni. To wielka niewiadoma, jak ukształtują nas wydarzenia życiowe, kim będziemy za kilkanaście lat.

Jak świętować rocznice?

Nie dostaniemy gwarancji ani na drugą osobę ani na nasze małżeństwo. Nie ma sposobu, żeby ta decyzja nie wiązała się z odpowiedzialnym podjęciem ryzyka. To od nas zależy, czy będziemy chcieli je podjąć.

Zadanie domowe

Porozmawiajcie o tym, co czujecie na myśl, że już na zawsze będziecie razem.

Czy boisz się utraty niezależności w małżeństwie? Jak sobie to wyobrażasz?

Czy boisz się rutyny i monotonii? Jakie masz pomysły na rozwiązanie tego problemu?

Co oznacza dla Ciebie obietnica „nie opuszczę Cię aż do śmierci”? Jak się czujesz, kiedy o niej myślisz?

Czy boisz się zmian drugiej osoby?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.