Marzymy o dniu ślubu, długo się do niego przygotowujemy, dopinamy kolejne formalności. A czy zastanawiamy się nad tym, co będzie później?
Na co czekam?
W końcu będziemy razem w pełni, nie będziemy musieli rozstawać się wieczorem. Będziemy jeść razem śniadania, wychodzić razem do pracy. Przed snem będziemy wspólnie rozmawiać.
Na co czekacie i na ile wasze oczekiwania są realne? Czekacie na więcej wspólnego czasu, ale czy wiecie jak o niego zawalczyć? Czekacie na wspólną codzienność, ale czy wiecie jak dodać jej koloru i odnaleźć w niej wartość?
Czego się boję?
Nasze nawyki i przyzwyczajenia spotkają się ze sobą i najprawdopodobniej zetrą. Czy będziemy w stanie, mimo to, się porozumieć? Czy będziemy w stanie szukać kompromisów albo… po prostu odpuszczać?
Być może boicie się, że dogoni Was brak czasu. Praca, domowe obowiązki, zmęczenie, jak w tym wszystkim pamiętać jeszcze o sobie nawzajem? A co jeśli jedno z was pracuje, a drugie nie, jak odnaleźć się w takiej sytuacji?
…a jak będzie naprawdę?
No właśnie, każdy z nas chciałby wcześniej wiedzieć, jak będzie naprawdę. Na ile nasze iluzje drastycznie zderzą się z rzeczywistością, a na ile odbędzie się to łagodnie. Ile razy pokłócimy się o to, gdzie ma leżeć cukierniczka? Ile razy będziemy mieli pretensje o nieumyte naczynia?
Dopóki nie rozpoczniemy wspólnego życia, nigdy do końca nie będziemy wiedzieli, jak będzie naprawdę.
Zadanie domowe
Porozmawiajcie ze sobą o wyobrażeniach dotyczących waszego życia po ślubie. Jak wyobrażacie sobie codzienność, jak spędzanie czasu wolnego, jak wakacje i święta?
Na co czekacie? Czego się boicie? Czego nie jesteście pewni?
Chcesz przeczytać podobne wpisy? Zajrzyj tutaj:
- „Myślałam, że po ślubie znajdziemy wspólną drogę”
- Czy po ślubie wszystko trzeba robić razem?
- Mit narzeczeński: ona się nie zmieni, on się zmieni
Nie zapomnij być na bieżąco: obserwuj nas na Instagramie, Youtubie i Facebooku oraz dołącz do grupy.

