Jestem żoną i mam nowe nazwisko. Straciłam czy zyskałam?

Porozmawiajmy o nas

Minął ślub, wesele, pierwsze emocje i zaczynają się zwykłe formalności. Nagle okazuje się, że przez zmianę nazwiska trzeba wymienić dowód osobisty, paszport, prawo jazdy i inne ważne dokumenty. Nie to jest jeszcze najgorsze. Nieraz najtrudniej przyzwyczaić się do nowego nazwiska. Jesteś żoną i masz nowe nazwisko? Zastanawiasz się, czy coś straciłaś czy zyskałaś? Przeczytaj o doświadczeniach innych.

„Przeżywałam mocną żałobę”

Zapytałam Was na Instagramie o to, jak odczuwałyście zmianę nazwiska po ślubie, czy wpłynęło to na Wasze poczucie tożsamości. Opinie były podzielone, przeczytacie je poniżej:

Przed zmianą się stresowałam, że moja tożsamość zostaje mi jakoś odebrana, zaburzona. Podwójne nazwisko było kompromisem. Z perspektywy 3 lat cieszę się, że nie zostałam przy swoim. Jednak czuję się bardziej żoną.

Przeżywałam mocną żałobę jeszcze przed zmianą. Trudno było mi pożegnać się z moimi przezwiskami, wspomnieniami.

Ciężko było się przyzwyczaić.

To naturalne, że zmiana nazwiska nie zawsze jest dla nas… naturalna. Możemy czuć się dziwnie, niekomfortowo, nieswojo. Przecież całe swoje dotychczasowe życie miałyśmy jedno nazwisko, ono towarzyszyło nam od początku. Być może to właśnie z nim były związane przezwiska, którymi nazywali nas przyjaciele albo koledzy z ławki. Pamiętaj, że zmiana nazwiska to Twoja decyzja. Czy jej chcesz? Jeśli tak, to dlaczego? Jeśli nie, to dlaczego? Jeśli będzie to dla Ciebie pomocne, porozmawiaj ze swoimi przyjaciółkami, które są po ślubie. Zapytaj o ich doświadczenie, opowiedz o swoich wątpliwościach.

Porozmawiaj o tym także ze swoim narzeczonym. Czego się boisz? Dlaczego wolałabyś zostać przy swoim nazwisku? Czy ta zmiana jest ważna dla Twojego narzeczonego? Spróbujcie posłuchać siebie wzajemnie i porozmawiajcie na spokojnie.

Czy nowe nazwisko to utrata tożsamości?

Wyobraź sobie, że z dnia na dzień przestajesz być Kasią, a stajesz się Anią. Trochę zaskakujące, prawda? Nie wiesz za bardzo, kim jest ta Ania i którą z nich właściwie jesteś. Podobnie może być ze zmianą nazwiska. Pomimo tego, że świadomość o zmianie może towarzyszyć nam już wcześniej, nadal możemy potrzebować czasu na oswojenie się z sytuacją, nie tylko pod kątem „technicznym”, ale też po kątem mentalnym.

Tożsamość wiąże się z poczuciem ciągłości swojego istnienia, a także indywidualności i odrębności. Posiadanie określonej tożsamości jest potrzebą każdego z nas. Nie chcemy być „jacyś”. Chcemy być konkretni, charakterystyczni, indywidualni. Przyjęcie nowego nazwiska to dobra okazja do tego, żeby zastanowić się nad swoją tożsamością. Kim jest ta dziewczyna z nowym nazwiskiem? Jak ono na nią wpływa? Co dodaje jej nowego, a co zachowuje? Czy nowe nazwisko jest wrogiem czy może stać się nowopoznanym towarzyszem drogi?

Dajcie sobie czas na poznanie siebie i odnalezienie odpowiedzi na te pytania. Nie tak dawno zostałaś żoną i zmieniłaś nazwisko, sporo się wydarzyło. Teraz na pewno potrzebujesz na nowo zbudować swoje miejsce w tej rzeczywistości.

„Jestem jeszcze bardziej sobą”

A jak wyglądały opinie z drugiej strony? Przeczytajcie poniżej.

Traktuję to jako jeszcze większą jedność, początek naszej wspólnej rodziny. Moja tożsamość nie traci na tym, zmiana nazwiska nie świadczy o wyparciu poprzedniego. Nadal jestem tą samą osobą.

Jestem jeszcze bardziej sobą – wybrałam to i realizuję się w tym, czego pragnęłam.

To było i jest super, czuję, że wchodzę w nowy etap, tworzę nową rodzinę. Poza tym nazwisko panieńskie było przekręcane, a nazwisko męża jest dużo prostsze.

Tak jak naturalne były trudności związane z przestawieniem się, tak samo naturalna jest radość, oczekiwanie i szczęście związane ze zmianą nazwiska. Nowe nazwisko przynosi także nowy początek – początek Waszej rodziny. Wiele z nas czeka na ten moment. Nieraz od pierwszego spotkania wyobrażamy sobie, jak nasze imię wyglądałoby przy jego nazwisku i jak czułybyśmy się na ślubnym kobiercu.

To też dobra okazja do rozmowy z narzeczonym. Warto się podzielić tym, jak bardzo czekamy na ten moment, jak bardzo jest dla nas ważny i dlaczego.

Czy nowe nazwisko to zyskanie tożsamości?

Czy Ania na miejsce Kasi to ktoś lepszy lub fajniejszy? Nie wiem, nie sposób to ocenić. To na pewno ktoś inny – ktoś, kim się dopiero stajemy. Być może nie potrzebujesz czasu na to, żeby się oswoić z nową sytuacją, czekałaś na ten dzień i od dawna myślałaś o sobie z nowym nazwiskiem. Możesz mieć poczucie zyskanej nowej tożsamości albo dopełnienia swojej dotychczasowej.

Jeżeli nowe nazwisko przynosi Ci tyle radości, to wspaniale. Celebrujcie to, mówcie do siebie po nazwisku, cieszcie się z tej zmiany. Jeżeli jednak czekałaś na nową tożsamość, ale ona się nie pojawiła, pomyśl dlaczego tak jest. Skąd ta potrzeba zmiany? Jak czujesz się ze swoją historią, zwłaszcza rodzinną? Czy czujesz się sobą i umiałabyś powiedzieć, co to znaczy? Jak postrzegasz swoją tożsamość?

Pomyśl nad tymi tematami, a jeśli chcesz, porozmawiaj o tym ze swoim mężem lub inną bliską Ci osobą. Podziel się w komentarzu tym, jak dzisiaj patrzysz na zmianę nazwiska.

Chcesz przeczytać podobne wpisy? Zajrzyj tutaj:

Nie zapomnij być na bieżąco: obserwuj nas na InstagramieYoutubie Facebooku oraz dołącz do grupy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.