„To gdzie w tym roku pojedziemy?” – ile razy zadaliście sobie już to pytanie, nie znajdując żadnej odpowiedzi? A może od jakiegoś czasu marzycie o świętach w swoim domu, ale nie macie odwagi tego powiedzieć rodzinie? Przeczytajcie, jak poradzić sobie z wątpliwościami świątecznymi i czy święta są po to, żeby udowadniać rodzicom miłość.
Czego potrzebujecie jako para i dlaczego?
Jesteście w związku już od jakiegoś czasu, być może ze sobą mieszkacie i dzielicie codzienność. Wspólnie żyjecie na własną rękę. Spotykacie się z przyjaciółmi, z rodziną, wolny czas spędzacie w taki sposób, w jaki Wam odpowiada. Bywają weekendy, kiedy oglądacie tylko Netflixa, a są i takie, kiedy gdzieś wyjeżdżacie i bardziej aktywnie spędzacie czas. Na Wielkanoc jeździcie do jej rodziców i rodziny, a na święta Bożego Narodzenia do jego rodziców i rodziny.
// Wesprzyj naszą działalność i odbierz prezent //
To do pewnego czasu działa, ale zaczyna się w Was pojawiać potrzeba zmiany, czegoś innego. Myślicie o tym, żeby spędzić święta tylko we dwoje, ale nie wiecie, jak powiedzieć o tym rodzinie? A może chcielibyście spędzić święta w gronie przyjaciół? Albo jeszcze inaczej: marzy Wam się wyjazd za granicę, gdzieś, gdzie jest cieplej?
Pomyślcie, skąd w Was pojawiła się taka potrzeba? Czy ona wynika z licznych konfliktów przy stole świątecznym czy z pragnienia zmiany? Jesteście zmęczeni bieganiną przedświąteczną, a może nie czujecie tego klimatu? Czy zastanawiacie się, jakby to było tylko we dwoje? Czy oboje macie taką potrzebę, czy tylko jedno z Was? Spróbujcie najpierw zrozumieć siebie i swoje potrzeby. Dopiero potem zastanówcie się, w jaki sposób wyrazicie je swoim bliskim.
Jak powiedzieć rodzinie o tym, że nie spędzicie wspólnie świąt?
Niedawno się pobraliście i chcielibyście pierwsze święta spędzić tylko we dwoje. Rodzice i teściowie jednak są przekonani, że pierwsze święta spędzicie wszyscy razem albo jeden dzień u jednej rodziny, drugi u drugiej. Rośnie w Was poczucie, że święta są po to, żeby udowadniać miłość rodzicom? Macie wrażenie, że im więcej poświęcicie im uwagi i czasu, tym lepiej wypadniecie w ich oczach? Takie myśli są trudne i przytłaczające. Pamiętajcie jednak, że nadal możecie wybrać to, co uważacie dla Was za najlepsze w danym momencie.
Pewnie zastanawiacie się, jak to zakomunikować rodzinie i co się stanie, kiedy o tym powiecie? Każde wyjście ze schematu czy to rodzinnego czy kulturalno-społecznego spotyka opór, oburzenie lub niechęć. To naturalne, ponieważ wybieramy coś innego niż „wszyscy”. Na dodatek, święta to taki czas, w którym rodzina zazwyczaj zakłada, że spędzimy go wspólnie, więc może pojawić się z ich strony brak zrozumienia. Co zatem możemy powiedzieć i w jaki sposób?
- „Wiemy, że może być Wam przykro, ale nie robimy tego przeciwko Wam. Możemy się spotkać przed świętami lub po”.
- „Wspólne święta są dla nas trudne i nieprzyjemne. Przykro nam, ale w tym roku chcemy od tego odpocząć”.
- „Może w tym roku zorganizujemy święta u nas? Podzielimy się tym, co każdy z nas przygotuje lub przyniesie”.
- „W tym roku spędzimy sami święta, ten pomysł chodzi za nami już od jakiegoś czasu. Chcielibyśmy na ten czas polecieć za granicę, zrobić sobie małe wakacje”.
- „Chcielibyśmy po ślubie spędzić ten czas tylko razem. Mamy nadzieję, że to zrozumiecie”.
Jak możecie sobie poradzić z pretensjami rodziny?
Zależnie od tego, jak ważne są dla Waszej rodziny święta i wspólne spędzenie czasu, możecie spotkać się z różnymi reakcjami. Już teraz warto mieć świadomość, że mogą potrzebować czasu na oswojenie się z Waszym nowym pomysłem. Co możecie usłyszeć? Na przykład:
- „Przecież święta to czas spotkania z rodziną”.
- „A co jeśli to nasze ostatnie wspólne święta?”
- „Jak my sobie sami poradzimy?”
- „To jakieś fanaberie. Nie dość, że nie chodzicie do kościoła, to jeszcze nie chcecie obchodzić tak ważnych świąt”.
- „To jedyny taki czas w roku”.
Rodzice mogą poczuć się zranieni i osamotnieni, a Wy możecie poczuć się… niezrozumiani. Jeśli jest taka możliwość, spróbujcie porozmawiać o tym, co nawzajem czujecie, czego potrzebujecie i czy jesteście w stanie w tej sytuacji znaleźć kompromis. Jeśli sytuacja jest trudniejsza, a Wasze relacje to nieustanna sinusoida, nie róbcie czegoś wbrew sobie. Dajcie sobie czas, odczekajcie, ochłońcie z emocji.
Czy jesteście w stanie (i chcecie) zadowolić wszystkich w święta?
Czy zatem w tej świątecznej atmosferze jesteście w stanie zadowolić wszystkich? Zarówno Waszych współmałżonków, Wasze dzieci, jak i Waszych rodziców? Nie oszukujmy się, nie ma na to szans, ale pamiętajmy o tym, że to nie nasze zadanie. Spróbujmy zaplanować już dzisiaj, jak te święta będą wyglądać i co chcemy wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji:
- idealne święta, czyli jakie? z kim? gdzie? w jakiej atmosferze?
- co możemy zrobić, żeby przybliżyć się do tej wizji? ile zależy od nas?
- jak wyglądały święta w Waszych rodzinnych domach: co Wam się podobało, a co nie i dlaczego? czy chcecie teraz wprowadzić zmiany?
- ile chcecie zrobić sami, a w ilu sprawach skorzystać z pomocy innych?
- co jest dla Was ważniejsze: obowiązki czy wspólne spędzenie czasu?
- jak chcecie w tym czasie okazać bliskim miłość?
- jak możecie się wesprzeć w tym czasie?
- jakie tradycje chcecie nadal kultywować, a które nie są dla Was ważne?
To przykładowe pytania, na które warto poszukać wspólnie odpowiedzi, a potem o tym porozmawiać.
Czy święta są po to, żeby udowadniać rodzicom miłość?
Czy zatem święta są po to, żeby udowadniać miłość rodzicom? Odpowiem tak: one nie powinny do tego służyć. Jeżeli tak jest, to znaczy, że coś w systemie rodzinnym nie działa. Jeżeli ktokolwiek wymaga od Was „udowadniania” miłości, to może oznaczać wiele problemów i trudności drugiej strony, za które Wy nie jesteście odpowiedzialni i to nie jest Wasze zadanie, żeby się tym zajmować.
Pamiętajmy jednak, że każdy z nas potrzebuje inaczej okazanej miłości. Dla jednego będzie to wspólny czas przy stole, dla innego lepienie pierogów, a dla jeszcze innego rozpakowywanie prezentów. Święta mogą być dla nas motywacją do większego zaangażowania i okazywania sobie nawzajem miłości, ale nie muszą. Jeżeli jesteście w takiej sytuacji, że ten czas kojarzy Wam się z kłótniami, stresem, bólem głowy i innymi nieprzyjemnościami, zadbajcie o siebie i poszukajcie takiego przeżywania świąt, dzięki któremu stworzycie dobre i wzmacniające wspomnienia.
Jakie macie pomysły i plany na święta? Podzielcie się nimi w komentarzach pod tekstem!
Dołącz do nas i wesprzyj nasz projekt
Jesteśmy z Wami w ramach projektu „Wybieramy miłość” już prawie 4 lata i wspieramy Was w tworzeniu dobrych, głębokich i satysfakcjonujących związków. To dzięki Wam poruszamy wiele wartościowych i ważnych tematów i chcemy robić to dalej. Wielokrotnie otrzymywaliśmy od Was pełne wdzięczności słowa.
Chcemy, żeby nasza działalność była coraz szersza i coraz bardziej regularna, dlatego zapraszamy Was do wsparcia naszego rozwoju. W podziękowaniu za pomoc mamy dla Was prezenty, „Małe miłości”.
Chcesz przeczytać podobne wpisy? Zajrzyj tutaj:
- To nie jest typowy prezentownik. Nie tylko dla par
- Po co nam kurs przedmałżeński?
- Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy źli, bo nie dzwonimy do rodziców
Nie zapomnij być na bieżąco: obserwuj nas na Instagramie, Youtubie i Facebooku oraz dołącz do grupy.
